Warsztaty architektura betonowa
Od betonu do latania
Kolejnym punktem na trasie wyjazdu studialnego był tunel aerodynamiczny FLYSPOT w Katowicach. Naszym przewodnikiem był Michał Braszczyński – pomysłodawca i budowniczy FLYSPOT, a obecnie prezes zarządu Aerotunel Sp. z.o.o.
Studenci w ciszy i z zainteresowaniem słuchali jego opowieści, w której beton umożliwił realizację pasji latania. Budynek FLYSPOT w Warszawie, ukończony w 2014 r., a zaprojektowany przez pracownię Lewicki Łatak, zdobył nagrodę główną w konkursie Polski Cement w Architekturze.
– Jakość tunelu aerodynamicznego osiąga się wtedy, gdy wyjdzie optymalny kształt. Wszystko musi być dobrze zaprojektowane, żeby nie było jakiś negatywnych efektów. Postanowiłem umieścić technologię w konstrukcji betonowej. To była gigantyczna i ciężka praca. FLYSPOT w Warszawie realizowaliśmy w systemie VARIO. Nie chcąc popełnić pewnych błędów po raz drugi FLYSPOT w Katowicach wybudowaliśmy już w systemie ramowym – mówił Michał Braszczyński.
Potem, na przykładzie ścian betonowych FLYSPOT, pokazał jakie błędy mogą się pojawić przy zastosowaniu betonu architektonicznego i jak ich uniknąć.
– Najgorsze jeśli beton na elewacji obiektu będzie w dwóch odcieniach np. szarym i jasnoszarym, co u mnie się zdarzyło. Czy wiecie skąd się biorą rude zacieki? – pytał. Powoduje je drut wiązałkowy porzucony gdzieś w deskowaniu. Pamiętajcie, że na budowie konieczna jest staranność i macie jej wymagać od wykonawcy – mówił Michał Braszczyński. Potem pokazał tzw. firany, spowodowane wbudowaniem mieszanki betonowej pochodzącej z dwóch „gruszek” i dwóch wytwórni betonu.
Na zakończenie wizyty we FLYSPOT jedna z uczestniczek warsztatów – Julia Kowalik – miała okazję latać w tunelu aerodynamicznym.
Betonowanie - najważniejszy moment warsztatów
Czwartego dnia warsztatów, około godziny 15.20 rozpoczęło się wbudowywanie mieszanki betonowej w przygotowane przez studentów formy.
– To najważniejszy moment warsztatów – mówił Zbigniew Pilch, szef marketingu SPC. Widać to było na twarzach uczestników, a gdy mieszanka betonowa zaczęła wypełniać formy, na dziedzińcu Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki rozległy się brawa.
Dostawcą mieszanki betonowej, a zarazem partnerem warsztatów była Grupa Górażdże. Mieszanka betonu samozagęszczalnego została wyprodukowana na węźle Kraków ul. Mierzeja Wiślana 10: beton C35/45, na cemencie hutniczym 42,5 N z popiołem lotnym, z domieszkami SikaPlast 2545 i BV-12.
Dzień zakończyła prezentacja Kamila Zięby, głównego technologa CT Betotech Grupy Górażdże. Tylko w ostatnich 10 latach nakłady Grupy Górażdże na inwestycje związane z ochroną środowiska przekroczyły 160 mln zł. Firma zmodernizowała piec nr 2 w Cementowni Górażdże, co spowodowało zmniejszenie oddziaływania na środowisko. Nastąpiło obniżenie emisji hałasu, zmniejszenie jednostkowej emisji CO2 z paliw o 20%, wzrost udziału paliw alternatywnych o 20%, zainstalowano filtr workowy odpylający piec i zainstalowano filtr workowy chłodnika klinkieru.
Warsztaty niepowtarzalne
Rankiem piątego dnia warsztatów rozpoczął się demontaż szalunków. Studenci mogli zobaczyć efekt swojej pracy. 6 tronów Króla Minosa stanęło w pełnej okazałości.
– Odnoszę wrażenie, że jak spotkaliśmy się w poniedziałek, wielu z was nie spodziewało się, jak będą wyglądać trony, w którą stronę będą podążać wasze rozwiązania. Teraz widzimy piękne prace i cieszę się, ze mogliśmy dobrnąć do końca. Gratulujemy wam, że tak piękne prace zostały przygotowane. Jak całe budownictwo była to praca zespołowa. Budownictwo to architekt, projektant, wykonawca, użytkownik, na tych warsztatach mieliśmy okazję poznać cały proces budowlany, zrozumieć czym jest proces budowlany – mówił Zbigniew Pilch, szef marketingu Stowarzyszenia Producentów Cementu.
– Wygląda to naprawdę interesująco, ale co najważniejsze, sami studenci w emocjach patrzą na to, co się dzieje. Rozformowaliśmy te prace dosłownie po kilkunastu godzinach od wbudowania mieszanki betonowej. Po kolejnych kilkunastu godzinach na pewno to rozformowanie byłoby łatwiejsze. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Przed chwilą miałem telefon z dziekanatu WIMIC z pytaniem, czy możemy zostawić jedną z prac na uczelni. A więc są to rzeczy, które nie są obojętne dla ludzi – mówił prof. Jan Deja. – Dla studentów architektury takie warsztaty to niepowtarzalne doświadczenie i okazja, by dotknąć fizycznie materiału, budulca. Dla każdego artysty dotknięcie materiału z którego powstaje dzieło jest niepowtarzalne. Tego się nie da kupić, wyczytać w książce ani zweryfikować na filmie. To może przynieść dopiero ciężka, kilkudniowa praca i jej końcowy efekt – dodał prof. Deja.
Czy Minos byłby zadowolony z efektów pracy studentów architektury?
Prof. Tomasz Kozłowski:
– Na pewno król Minos miałby trudny wybór. Mamy 6 pięknych tronów. Moim zdaniem jak zwykle wszystko nam wyszło podczas warsztatów. Studenci są zadowoleni ze swoich prac. Osoby przechodzące kiedyś obok tych rzeźb-tronów, bo jednak bardziej są rzeźbami niż tronami, jeśli zobaczą je w parku, pośród zieleni, na pewno nie będą mogli oderwać od nich wzroku, a potem będą komentować, że widzieli coś nieprawdopodobnie pięknego.
Sława warsztatów studenckich architektura betonowa niesie się po świecie. Prof. Kozłowski mówił o nich podczas międzynarodowej konferencji dydaktycznej, która odbyła się na Uniwersytecie w Salonikach.
– Okazało się, że nasze warsztaty są ewenementem na skalę światową. Żadna uczelnia na świecie nie ma podobnych doświadczeń. Więc nasza współpraca ze Stowarzyszeniem Producentów Cementu przy organizacji warsztatów dla studentów jest absolutnie niepowtarzalna – dodał prof. Tomasz Kozłowski.
Na zakończenie studenci otrzymali gratulacje i dyplomy potwierdzające udział w warsztatach. Ich prace zostaną przewiezione do Wisły i zaprezentowane przed Hotelem Gołębiewski uczestnikom XII konferencji DNI BETONU, która odbędzie się w dniach 9-11 października 2023 r. Następnie trafią na licytację, z której dochód zasili konto jednej z fundacji.
Komentarze